|
Pomimo niezwykłego postępu nauki i technologii, dotyczącej także 'diagnostyki i metod leczenia' w medycynie nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu pacjenta z życzliwymi mu ludźmi. Osoby które maja zamiar opiekować się pacjentami prócz konieczności nabycia niezbędnej wiedzy i umiejętności powinni posiadać tradycyjne cnoty ważne dla opieki nad chorymi, takie jak zdolność empatii i współczucia, umiejętność wzbudzania zaufania.
Pielęgniarstwo od zarania dziejów łączy ściśle działalność praktyczną i teoretyczną. Podstawowe obszary zainteresowania domeny wiedzy dotyczącej pielęgniarstwa to : pojedyncza osoba, pacjent ( jednostka ) , rodzina pacjenta oraz wiele innych wyodrębnionych grup społecznych. Pielęgniarka/pielęgniarz - jako kompetentny profesjonalista musi podejmować decyzje dotyczące właściwego sposobu pielęgnowania chorego, jest odpowiedzialny nie tylko za realizację ale i także za właściwą organizacje opieki nad chorymi i jakość oferowanych i świadczonych usług. Pielęgniarz w systemie nowoczesnego kształcenia będzie przygotowany do wykonywania funkcji terapeutycznych, ratowniczych, rehabilitacyjnych, profilaktycznych, wychowawczych, promujących zdrowie oraz opiekuńczych.
Dostępne obecnie dłuższe bo trzy letnie studia licencjackie z zakresu pielęgniarstwa umożliwiają
przekazywanie większej porcji wiedzy dotyczącej interakcji osobowej
pielęgniarki z pacjentem i jego rodziną .
Jest możliwe współcześnie głębsze, bardziej 'rozumiejące' uwzględnianie możliwych stanów psychiki pacjenta. Współczesna pielęgniarka, czy też pielęgniarz prócz umiejętności 'pielęgnowania ciała' powinien nabyć wiedzę umożliwiającą mu skuteczne łagodzenie lęku, przygnębienia, poczucia rozpaczy, braku nadziei i samotności.
Jeśli tak rozumieć rolę współczesnego pielęgniarstwa to konieczne jest aby do programu nauczania wprowadzić wiele
treści, które umożliwiają właśnie korzystne oddziaływania na stan emocjonalny i kondycję psychiczna pacjentów.
Za realizowaniem tak ukierunkowanego programu nauczania pielęgniarstwa przemawia wiele względów.:
Codzienna praca wśród chorych zarówno na oddziałach szpitalnych jak i w przychodniach wykazuje, że dla skutecznej, sprawnej opieki medycznej i efektywnych procedur terapeutycznych niezwykle pomocne
są osoby o interdyscyplinarnym profilu wykształcenia łączącym wiedzę medyczną z wiedzą o psychice człowieka i kulturowymi uwarunkowaniami dobrego samopoczucia i zdrowia człowieka.
Lekarze, co prawda w ramach programów nauczania na wydziałach lekarskich studiują neurologię, psychiatrię, a nawet w pewnym zakresie psychologię jednak coś sprawia, że nie praktykują oni psychoterapii. Wykazuje to obserwacja nie tylko obiektywnych w swych analizach lekarzy ale i doświadczenia całej rzeszy pacjentów.
Zazwyczaj tłumaczy się to brakiem czasu jaki lekarze mogą poświęcić pacjentowi, pracując w ramach obecnych struktur organizacyjnych.
Wydaje się jednak, że istotną przeszkodę stanowi profil wykształcenia lekarzy. Zauważono, że nauczanie medycyny być może koniecznie wręcz musi opierać się o anatomiczny, narządowy i organiczny sposób widzenia człowieka i jego chorób. Wdrażanie studenta medycyny, od początku studiów w anatomiczne wyobrażanie sobie organizmu człowieka sprawia zapewne, że nie jest on w stanie już później jako lekarz sprawnie stosować metod psychoterapeutycznych. Druga przeszkoda leży w tym, że w procesie psychoterapeutycznym trzeba się odwoływać do różnych pośrednich form psychoterapii jakimi są najbardziej celne 'wytwory kulturowe' czego nie uwzględniają studia medyczne.
Ogromna większość pacjentów przygnębionych i wylęknionych z powodu różnych chorób takich jak choroba wieńcowa, zawały mięśnia sercowego, choroby nowotworowe i inne choroby przewlekłe jest leczona więc jedynie medycznie. Postulowana od dziesięcioleci idea medycyny psychosomatycznej nie jest więc urzeczywistniana w praktyce. Nie zachodzi również szybki rozwój medycyny holistycznej, która uwzględniałaby niezbity fakt, że organizm człowieka jest zawiadywany przez kilka układów ' regulujących ' takich jak układ nerwowy, endokrynny, immunologiczny, dla których sterowanie nadrzędne pochodzi z poziomu psychiki.
Miejsce racjonalnej, uzasadnionej naukowo medycyny psychosomatycznej zajmują więc coraz częściej rozmaite szkoły uzdrowicieli, reprezentujących tzw. medycynę alternatywną.
Nie negując wartości niektórych technik tej tak zwanej medycyny naturalnej i alternatywnej należy zauważyć, że uprawiają ją ludzie niewykształceni, nie podejmujący na ogół współpracy z lekarzami. Jednocześnie medycyna oficjalna z przyczyn omówionych wyżej staje w coraz bardziej wyzywającej, często niepotrzebnie ośmieszającej konfrontacji względem osób stosujących metody leczenia zwane nielogicznie metodami alternatywnymi lub komplementarnymi.
Zbliżonym zagadnieniem jest problem psychologicznych i kulturowych uwarunkowań dobrego samopoczucia i zdrowia, a więc problem profilaktyki i promocji zdrowia. Rozpowszechnienie stanów frustracji, depresji, narkomanii i postaw kryminogennych oraz wyzwanie stawiane naszej psychice przez wolnorynkowy rozwój mas-mediów, tworzy także zapotrzebowanie na pracę dobrze wykształconych ludzi, którzy byliby w stanie służyć poradami, tym razem np. względem rodziców dzieci, młodzieży na terenie różnych poradni, szkół i instytucji oferujących różne wytwory kultury.
Uwzględnienie, wyżej opisanej realnej sytuacji ustanawia wytyczne do
sposobu nauczania pielęgniarstwa tak aby uwzględniać nie tylko ciało ale i psychikę pacjenta.
Sądzimy iż sposób nauczania pielęgniarstwa w PWSZ w Nysie
uwzględnia omówione nowoczesne pojmowanie procesu terapeutycznego .
|